Fanpage na Facebooku zamiast strony internetowej. Czy to wystarczy?

Nie da się ukryć, że jesteśmy w tym miejscu historii, w którym rozwój i popularność social mediów jest ogromna. Prawie każde przedsiębiorstwo tworzy firmowy fanpage na Facebooku. Strategia tego działania jest zrozumiała. Chodzi bowiem o zasięg i łatwość zwrócenia uwagi na swoją firmę. Jednak wiele firmowych stron na Facebooku umiera śmiercią naturalną. Powodów oczywiście jest wiele, od braku zainteresowania, po brak pomysłów na kolejne posty. Taki fanpage ginie. Nie ma zasięgów, nie ma zwracania uwagi. Zatem należy się zastanowić, czy promocja firmy ma się opierać tylko na fanpage’u?

 

Social „dark” media

Media społecznościowe to głównie przyjemne i śmieszne materiały. Posty pojawiają się szybko i szybko znikają. Ilość informacji jest ogromna i prawdę mówiąc, czasem ciężko się w nich odnaleźć. Ulotność danych nie sprzyja przekazywaniu informacji, do tego potrzebne są udostępnienia. Jeśli Twój post opisuje promocję na konkretny produkt/usługę, to uzyska dużo mniej udostępnień niż posty typu „napisz w komentarzu 5 i zobacz, co się stanie ze zdjęciem”. To oczywiste, że nic się nie stanie (w końcu to tylko zdjęcie), ale klikalność takich postów jest ogromna. Świadczy to tylko o tym, jaki content panuje w mediach społecznościowych.

Ważny jest też aspekt pozycjonowania. Posty na Facebooku nie pozycjonują się tak efektywnie jak strona internetowa czy artykuły na blogu. Dodatkowo przesyłanie swoich materiałów i treści na obcy serwer jest dość ryzykowne. Nie ma pewności, czy i kiedy era Facebooka się skończy, a wraz z nią wszystkie zamieszczone na nim treści.

 

Oj tam, oj tam… Przykład

Wyobraź sobie taką sytuację. Pani Kasia prowadzi salon fryzjerski. Uznała, że strona internetowa jest jej niepotrzebna i zadowoli się samym fanpage’m na Facebooku. I jak pomyślała, tak zrobiła – powstał fanpage „Salon fryzjerski Kasia”. Ilu nowych klientów udało się jej pozyskać? Poza tymi, który usłyszeli o pani Kasi pocztą pantoflową (i jej znajomymi na Facebooku), niewielu. By znaleźć ofertę pani Kasi trzeba było wcześniej znać nazwę salonu. Wpisanie w Google „fryzjer ‘nazwa miasta’” nie zwracało wyniku o pani Kasi.

Pani Kasia codziennie dodaje po 5 zdjęć na fanpage swojego salonu. Jeśli już ktoś trafi na „Salon fryzjerski Kasia”, znalezienie oferty, przebijając się przez dziesiątki zdjęć, staje się zbyt dużym wyzwaniem.

 

A strona internetowa?

Decydując się na stronę internetową (oczywiście responsywną), zapewniasz klientom komfort przeglądania swojej oferty i materiałów. Prosta nawigacja – oferta, galeria, kontakt – sprawiają, że potencjalny klient szybko znajduje informacje, których szuka. Dodajmy do tego formularz kontaktowy, mapę dojazdu i bach! Mamy kontakt.

Pamiętaj, że masz absolutną władzę, co i jak długo jest na Twojej stronie internetowej. Publikujesz wartościowe i tematyczne treści na blogu, które wpływają na wysoką pozycję w wyszukiwarkach. Kształtujesz wizerunek firmy, budujesz jej wiarygodność.

 

A co z panią Kasią?

A teraz wyobraź sobie, że pani Kasia zmienia strategię. Decyduje się na stronę internetową. Jej salon ma zoptymalizowaną pod kątem wyszukiwarek stronę internetową. Jest ona oparta o hasła, które potencjalny klient wpisuje w wyszukiwarkę, szukając fryzjera: fryzjer ‘miasto’, salon fryzjerski ‘miasto’, dobry fryzjer… Dzięki temu znacznie zwiększyły się szanse na pozyskanie klienta, który wcześniej o pani Kasi nie słyszał.

 

Szybko, szybko… Kasujmy fanpage…

Nie, nie, nie. Nic z tych rzeczy. Sama strona internetowa też nie wystarczy. Jest wiele stron internetowych, których nikt nie odwiedza, a wyszukiwarki o nich zapomniały. Strona internetowa jest Ci potrzebna do pozyskiwania nowych klientów, jasnego przedstawienia swojej oferty czy danych kontaktowych. Jest potrzebna do budowania wizerunku i trwałości pozycji.

Social media to ludzie. Wykorzystaj to do budowania społeczności. Zadbaj o interakcję z ludźmi, którzy już znają Twoją markę. Oferuj rabaty, organizuj konkursy. Nie pozwól zapomnieć o swojej marce. Wykorzystaj Facebooka do reklamy celowanej w konkretne grupy odbiorców.

Pamiętaj o synchronizacji strony internetowej z social mediami. W mediach społecznościowych udostępniaj swoje artykuły, w artykułach daj możliwość podzielenia się nimi w social mediach.

To ekosystem. Chcąc osiągnąć sukces, prowadź spójne działania zarówno na stronie, jak i w mediach społecznościowych. Pamiętaj również o narzędziach, jakie daje nam Google, które zdecydowanie przyczynią się do Twojego sukcesu.

 

Na koniec zostawię Cię z pewną myślą: media społecznościowe pomagają stronie internetowej, a strona internetowa pomaga mediom społecznościowym w osiągnięciu Twojego sukcesu. Możesz mieć tylko jedną z tych rzeczy, nieważne którą, ale to będzie za mało…